English Español Français Deutsch Italiano Český Polski Русский Română Українська Português Eesti 中文

Współczesna wiedza o Bogu, Ewolucji, sensie życia człowieka.
Metodologia duchowego doskonalenia się.

 
Zajęcia 20
 

Sztuka bycia szczęśliwym/Zajęcia 20


Zajęcia 20

Medytacja wstępna

Ćwiczenia psychofizyczne i taniec "spontaniczny"

Relaksacja

"Patrzenie" przez czakry

Ćwiczenia z ćitrini

Skoncentrujemy się w anahacie i następnie w swadhistanie, odczujemy wewnętrzny stan bioenergetyczny tych czakr. Następnie to samo wykonamy z obydwiema czakrami naraz i połączymy je ze sobą tak, aby ich energie zlały się (połączenia dokonuje się nic poprzez te kanały, którymiśmy się zajmowali a bezpośrednio: czakry jak gdyby wyciągają się ku sobie). Odczuwamy zupełnie nowy dławiąco-błogi stan.

Wykonamy to samo ćwiczenie z inną parą czakr: Sahasrara i muladharą. następnie z anahata i wiszudha. Wzniosłe stany emocjonalne będą przy tych zestawieniach całkiem różne.

Po krótkim odpoczynku przeprowadzimy ćwiczenia z orbitą mikrokosmiczną i tai chi. Rozmieścimy tai chi we wszystkich czakrach, a następnie zbierze my światło ze wszystkich czakr w adżnie. Powtarzając to ćwiczenie w przyszłości należy koncentrować światło tai chi w tych czakrach, które są rozwinięte najsłabiej.

Teraz położymy dłoń na piersi naprzeciw anahaty. Trochę odsuniemy ją od ciała. Będziemy oglądać linie na skórze dłoni i palców “patrząc” z anahaty.

I jeszcze jedno nowe ćwiczenie. Odczujemy jednolity zespół czakr ośrodka emocjonalnego. Wywołamy w sobie emocje czułości i odczujemy przedni kanał.

Umieścimy sobie wewnątrz ciała duże Naczynie w kształcie czary o rozmiarach od manipury do wiszudhi napełnione Płynem najsubtelniejszej i najczystszej natury, najdoskonalszą Miłością.

Naczynie jest pełne prawie po brzegi. Aby tylko nie uronić ni kropli! Czy czujecie, jaką rozkosz daje sama tylko obecność tego Naczynia w waszej piersi?

Teraz przybliżmy się do naszych przyjaciół i pochylając w myślach Naczynie wlewamy im jego zawartość do anahaty.

Medytacja “Krąg”. Utworzymy krąg i wszyscy “pluśniemy”' w prawo ze swoich Naczyń w anahaty swoich przyjaciół. Teraz — w Iowo.

Te ćwiczenia dają intensywne uczucie rozkoszy wszystkim przygotowanym uczestnikom.

Część teoretyczna. Życie człowieka nie może być w pełni szczęśliwe, jeżeli ma on nie rozwiązane problemy w sferze seksualnej. Problemy te mogą powstawać między innymi z powodu braku należytej wiedzy medyczno-biologicznej, obciążeń różnych tradycji, jak również odchyleń w indywidualnej konstytucji płciowej itd. Bardzo wielu ludzi nie może uzyskać z tego powodu należytej harmonii wewnętrznej, co w szczególności negatywnie odbija się na ich uczestnictwie w życiu społecznym.

Stosunki płciowe — to nie tylko środek dla utrzymania gatunku ludzkiego oraz uzyskania zadowolenia. Jest to skomplikowana, badawcza, twórcza praca zmierzająca do wspólnego doskonalenia się. Ucząc się harmonii międzyosobowych kontaktów w rodzinie, człowiek stopniowo rozwija w sobie wielką zdolność harmonijnego współżycia z wieloma i z wszystkimi.

Rozumie się jednak, że nie wypada mówić o twórczym poszukiwaniu i doskonaleniu duchowym w tych przypadkach, kiedy małżonkowie usiłują samoutwierdzać się przez ordynarność, przymus. Prawdziwą harmonię osiąga się nic drogą konfrontacji, a przez poświęcenie.

Oczywiście więc, pożałowania godni są ci, którzy zawierają związek małżeński tylko z racji poszukiwania przyjemności seksualnej. Harmonię życia małżeńskiego osiągają ci, których łączą wspólne cele duchowe i to w taki sposób, że ich związek małżeński pomaga każdemu z małżonków w jego osobistym rozwoju i w służeniu ludziom. Kontakt seksualny w takich przypadkach między innymi upiększa, umacnia związek.

Życie rodzinne to także rozwój sfery emocjonalnej tak bezpośrednio — w procesie emocjonalnego obcowania płciowego — jak i przy wychowaniu dzieci.

Zdolność do subtelnych i najsubtelniejszych pozytywnych reakcji emocjonalnych jest konieczną cecha na drodze rozwoju duchowego. Doskonałą możliwość w zakresie jej uzyskania stwarza seksualna sfera wzajemnych stosunków.

Stosunki seksualne pomagają w socjalizacji (uspołecznieniu) ludziom aspołecznym rozwijając pozytywne emocje społeczne w związku z życiem rodzinnym w procesie doskonalenia w drugim stadium psychogenezy. One też sprzyjają rozwojowi w całej pełni sfery emocjonalnej w stadium "harmonia”, pomagają przejść z szóstego stadium w siódme.

Mam nadzieję, że moje słowa nie zostaną jednak zrozumiane jako głoszenie tego, co żartem nazywane jest “seksualdemokracją”, tj. pełnej swobody niczym nie ograniczonych kontaktów płciowych. Należy się przecież liczyć z istnieniem chorób wenerycznych, z możliwością niepożądanej w danym momencie ciąży oraz z koniecznością szanowania opinii ludzi myślących inaczej i wieloma innymi problemami. Również z pozycji drogi duchowej trzeba pamiętać o tym, że właśnie trwała rodzina stwarza optymalne warunki kształtowania osobowości dla wielu ludzi (przejście w drugie stadium psychogenezy i rozwój w nim). A dla wszystkich (i szczególnie dla przedstawicieli piątego stadium) aktualne są wysiłki zmierzające do kontroli nad swoimi emocjami włączając w to emocje seksualne. (Powtórzę, że zasada brahmaczarij nie ma na myśli obowiązkowej wstrzemięźliwości płciowej. Przecież bohater Mahabharaty Kriszna głoszący brahmaczarję sam miał mnóstwo żon i dzieci).

Najbardziej harmonijne rozwiązanie niektórych poruszonych tu spraw można znaleźć w kulturze życia płciowego w krajach Wschodu, gdzie problemy seksualne nie były tłumione fanatyzmem religijnym. Celowym zapewne będzie opowiedzieć o tym nieco bardziej szczegółowo.

Pod wpływem poglądów niektórych wschodnich szkół tantrycznych, akt płciowy rozpatrywany był przez ich zwolenników jako pewien rytuał religijny. (Podłożę filozoficzne takiego podejścia opiera się na micie o tym, że wszystko, co dzieje się we Wszechświecie, zasilane jest energią i jest skutkiem współdziałania płciowego na poziomie boskim; stąd i odpowiedni poważny, filozoficznie pojmowany stosunek do kwestii życia płciowego na poziomie ziemskim).

Zgodnie z tą tradycją rytuał seksualny nie powinien odbywać się nocą, kiedy wskutek zmęczenia i innych przyczyn nie ma już możliwości dla maksymalnego rozwoju subtelnych emocji pozytywnych. Pomieszczenie, gdzie on się odbywa, powinno być czyste, jasne, napełnione wonnościami palących się trociczek.

Partnerzy początkowo przeprowadzają wspólne medytacje, śpiewają mantry (nastrojenie się na uroczystość, uduchowienie tego, co się dzieje). Następnie obnażywszy się przystępują do wspólnej uczty (zwróćmy uwagę na ten element:

dzięki temu niweluje się między innymi nadmierne podniecenie, eliminuje się przejawianie prymitywnych namiętności). Koniecznym elementem uczty jest karmienie siebie nawzajem (i ten symboliczny akt jest bardzo ważny: uczestnicy nastrajają się na troskę o drugiego, a nie o siebie).

Następnie partnerzy siadają naprzeciwko siebie i specjalnie nastrajają się na emocje czułości. Dopiero potem następuje zbliżenie, lecz współdziałanie płciowe odbywa się w wariancie statycznym i może trwać godzinami z dołączeniem wspólnych medytacji itd. Ważnym zadaniem takiego kontaktu jest również wzajemna stabilizacja w sferze subtelnych stanów emocjonalnych oraz uzyskanie pełnej obopólnej harmonii. Takie współdziałanie nie osłabia uczestników, a przeciwnie znacznie podnosi ich potencjał bioenergetyczny, dzięki wytwarzaniu znacznego nadmiaru udany (którą za pomocą siły woli można aktywnie pokierować na wykonanie określonej pracy). Nadmiar udany ulega później sublimowaniu.

Jak widać, celem takiego obcowania płciowego nie jest osiągnięcie orgazmu. W razie potrzeby może on oczywiście mieć miejsce na końcu rytuału.

Nieprawdaż, że to wszystko jest bardzo niepodobne do formy stosunków płciowych przyjętej w naszym otoczeniu?

Nawiasem mówiąc, według danych amerykańskich dotyczących polowy naszego wieku w USA średni czas trwania aktu płciowego wynosił mniej niż 2 minuty. Co można odczuć za ten czas? Czyż można tu mówić o jakiejkolwiek .subtelności przeżyć? Cóż dobrego można za ten czas przekazać ukochanemu? Czyż nie zmęczenie, nie wzajemną obcość niosą te chorobliwe wybuchy prymitywnych namiętności?

Mniej więcej takie same cyfry mogłyby być otrzymane prawdopodobnie również dla wszystkich innych rozwiniętych pod względem technicznym krajów, gdzie brak jest kultury życia płciowego. Czyżby właśnie nie dla tego tak trudno jest znaleźć człowieka zadowolonego ze swojego życia płciowego? Czyż nie z tego powodu rodzi się pogardliwe potępienie go przez tych, którzy poznali tylko prymitywną, zwierzęcą jego stronę?

W człowieku zakodowana jest pewna wrodzona forma aktu płciowego podobna do formy tego samego typu zachowań u innych przedstawicieli gromady ssaków. Polega ona na wysokiej dynamice intensywnego mechanicznego pobudzenia genitalnych stref erogennych w celu szybszego osiągnięcia orgazmu. Przy tym każdy z partnerów myśli tylko o sobie. Właśnie takie są pierwsze doświadczenia płciowe większości ludzi.

Później ci, u krórych dokonuje się wzrost duchowy, zaczynają poszukiwać metod sprawienia przyjemności partnerowi. Lecz ile lat lub dziesięcioleci upłynie na tych poszukiwaniach tym, którzy szukają w pojedynkę, bez skorzystania z doświadczenia innych? Ile za ten czas może wydarzyć się tragedii?

... W dalszym ciągu danej rozmowy celowe jest poruszenie następujących kwestii:

a) prawidłowości dojrzewania i rozwoju funkcji płciowej oraz pochodzenie odchyleń w zachowaniach płciowych (znajomość tego zagadnienia jest szczególnie ważna dla obecnych i przyszłych rodziców),

b) możliwe zaburzenia funkcjonalne sfery płciowej u mężczyzn i kobiet oraz metody ich korekcji.

W skrótowej formie przedstawimy niektóre najważniejsze momenty wymienionych punktów.

Dojrzewanie układu płciowego człowieka nie dokonuje się w jednej chwili. Przeciwnie, oddzielne jego części składowe przejawiają swoją dojrzałość w kilkuletnich odstępach.

Tak, na przykład, napełnienie krwią ciał jamistych narządów płciowych może mieć miejsce już w pierwszym roku życia dziecka. Jednak w tym wieku erekcji nie towarzyszą jeszcze przeżycia emocjonalne o zabarwieniu seksualnym.

Następne stadium dojrzewania płciowego przypada na wiek od 12 do 18 lat. Ten okres nazywa się “okresem niezróżnicowanej.” seksualności młodzieńczej”, mając na uwadze to, że mimo nastąpienia anatomiczno-fizjologicznej dojrzałości płciowej, jeszcze brak jest ukierunkowania płciowego na adekwatny obiekt (dojrzałego płciowo człowieka płci przeciwnej). Ze względu na taką właściwość wiek ten jest niebezpieczny w sensie możliwości kształtowania na podłożu odruchów warunkowych patologicznego ukierunkowania płciowego, takiego jak pociąg do zwierząt, przedmiotów nieożywionych, osobników swoje płci2 itd. W celu uniknięcia takich odchyleń dziecko nie powinno być między innymi pozbawione możliwości obcowania z rówieśnikami obojga płci, oraz powinno być we właściwym czasie informowane w dostępnej dla jego wieku formie o normalnych stosunkach płciowych ludzi dorosłych.

W tym wieku charakterystyczną manifestacją rozwijającej się funkcji płciowej jest onanizm. Dane zjawisko okazuje się być powszechne wśród wszystkich zbadanych pod tym względem ssaków. Jak wynika z wypowiedzi ankietowych występuje ono również u przytłaczającej większości ludzi (częściej mężczyzn). Onanizm nie jest zjawiskiem chorobowym (za wyjątkiem przypadków tak zwanego “nadmiernego onanizmu”) lub przejawem “złego przyzwyczajenia” i jako taki nie pociąga za sobą rozwoju jakichkolwiek schorzeń, jak to było utrzymywane pod wpływem doktryny kościelnej przez lekarzy minionych wieków. Przeciwnie, właśnie straszenie dziecka niezdolnego oprzeć się pociągowi do masturbacji rzekomymi strasznymi następstwami, stosowanie wobec niego gróźb i kar często doprowadza do stanów nerwicowych i zaburzeń psychicznych.

Mimo wszystko jednak lepiej nie puszczać “na żywioł” wskazanego przejawu funkcji płciowej dziecka. Z pozycji bioenergetyki, zbyt częste niepotrzebne usunięcia z organizmu udany jest niepożądane, ponieważ ta bioenergia mogłaby być wykorzystana przez sublimacje dla rozwoju intelektualnej, fizycznej oraz innych funkcji organizmu. Korekcja zachowania dziecka pod tym względem powinna jednak być dokonywana w bardzo taktownej formie, na przykład przez zachęcenie go do zajęć w sekcjach sportowych, kółkach zainteresowań itd.

Wkrótce po nastąpieniu anatomiczno-fizjologicznej dojrzałości płciowej u niektórych dziewczynek zaczynają ujawniać się cechy psychogenetycznego stadium “harmonia”, o czym była mowa wyżej. Rodzice mogą mylić to z przedwcześnie obudzoną seksualnością i reagować bezpodstawnymi represjami. W istocie pociąg w postaci dążenia do aktu płciowego pojawia się dopiero kilka lat później. Tak, że mądre postępowanie rodziców w tej sytuacji będzie polegać na delikatnej korekcji zachowania ich dziecka z uwzględnieniem przebiegu jego psychogenezy.

Ostateczne dojrzewanie płciowe u człowieka następuje dopiero z pojawieniem adekwatnego ukierunkowania płciowego, opierającego się na specjalnych mechanizmach, o których można przeczytać w literaturze specjalistycznej.

W dalszym ciągu zajęć można podać informację na temat ośrodków erogennych, a następnie przejść do najbardziej częstych zakłóceń czynnościowych funkcji płciowej. Zalicza się do nich u kobiet — anorgazmię, u mężczyzn — impotencję i przedwczesną (następującą szybko i w sposób niekontrolowany) ejakulację.

Anorgazmia u kobiet występuje najczęściej z dwóch powodów. Pierwszym powodem jest nieadekwatny sposób odbywania aktu płciowego, przy którym, w szczególności, może mieć miejsce brak oddziaływania na podstawowe strefy erogenne. Drugi powód — niezdolność do rozluźnienia psychicznego. Takie rozluźnienie łatwo osiąga się przy przejściu koncentracją z adżny do anahaty. Teraz z pewnością dla wszystkich stanie się jasne, że przy obcowaniu płciowym ani jeden z partnerów nie powinien znajdować się koncentracją w adżnie, gdyż wyklucza to możliwość osiągnięcia harmonii i subtelności emocjonalnej dla obojga.

Osłabienie funkcji płciowej u mężczyzn następuje najczęściej wskutek przemęczenia umysłowego lub fizycznego lub też stresu psychicznego. Przy przemęczeniu udana sublimuje się w energię innych czakr, jest zużywana i nie wystarcza jej dla zapewnienia wypełniania funkcji płciowej. Inną przyczyną może być “adżniczny” stan przy próbach obcowania płciowego. Oprócz już znanych wskazówek w tym zakresie można w tym przypadku poradzić również, aby nie współżyć wieczorem lub nocą, szczególnie po męczącym dniu pracy.

Przed stosunkiem seksualnym należy coś zjeść, aby zwiększyć wytwarzanie udany.

Nie należy również zapomnieć wskazać na dwa tradycyjne błędy popełniane przez mężczyzn przy próbach stymulacji swojego osłabionego układu płciowego: idzie tutaj o użycie produktów zawierających kofeinę i pokarmu mięsnego. O mechanizmach ich działania była mowa wyżej.

Odpowiadając na ewentualne pytanie o przerywaniu ciąży, należy pamiętać, że macierzyństwo jest między innymi sprzyjającym czynnikiem dla własnego doskonalenia duchowego pozwalając nabyć i rozwinąć w sobie bardzo wartościowe cechy (oczywiście przy odpowiednim stosunku do niego).

Po urodzeniu dziecka trzeba mieć na uwadze rzecz następującą. Niemowlę ma jeszcze słaby mechanizm wytwarzania własnych bioenergii.

Jego organizm po urodzeniu jeszcze przez długi czas powinien nadal “zasilać się” bioenergiami ciała matki. “Zasilanie” takie ma miejsce przy przebywaniu dziecka w kontakcie z ciałem matki. Jeżeli niemowlę przez długi okres jest pozbawione takiego -zasilania” ono słabnie, zaczyna krzyczeć. Rozwijający się przy tym stres z gwałtownymi negatywnymi emocjami prowadzi do jeszcze większych strat bioenergetycznych. Następujące osłabienie potencjału energetycznego dziecka prowadzi do obniżenia odporności jego organizmu i podwyższenia jego podatności na różne choroby.

Stąd też, po pierwsze, absolutnie niedopuszczalne jest długotrwałe oderwanie noworodka od matki po porodzie (zwykłe ogrzewanie ciała noworodka, jak teraz staje się oczywiste, jest niewystarczające). Po drugie, jeżeli dziecko źle śpi nocą, matka powinna brać je do siebie do łóżka. Zapewnia to spokój obojgu (a także otaczających ludzi). Nie należy żywić obaw, że u dziecka rozwinie się przyzwyczajenie do spania z matką: gdy jego własne biopole stanie się silne zapotrzebowanie na jego “zasilanie dodatkowe” odpadnie samo przez się. Szczególnie ważny jest dla dziecka kontakt bioenergetyczny z matką, gdy jest ono chore.

Naturalne jest także, że przy kontakcie ze swoim malcem (podobnie, jak i przy obcowaniu z każdym innym człowiekiem) każda matka powinna się starać zawsze znajdować w stanie “anahatnicznym”. Usunie on również wszystkie komplikacje powstające czasami z laktacją.

Zapamiętajmy, że od przestrzegania tych prostych i naturalnych reguł zależy zdrowie naszych dzieci.

<<< >>>
 
Strona gіуwnaKsi№їkiArtukuіyFilmyFotogalerieWygaszacze ekranuNasze stronyLinkiO nasKontakt